Kryminalne lato z prof. Zwierzchowskim. Startujemy z wakacyjnym cyklem
Zbrodnia, tajemnica i znakomita literatura – tak zapowiada się nasze „Kryminalne lato. Profesor na tropie”. Co dwa tygodnie prof. Piotr Zwierzchowski, dziekan Wydziału Nauk o Kulturze, będzie polecał lektury, których nie warto przegapić. Na początek sięga po gorącą premierę – „Przybysza” Keigo Higashino, książkę, która dziś trafia na polski rynek. Czas rozpocząć śledztwo!
W kryminale to, co uniwersalne, spotyka się z tym, co lokalne. Rozpoznajemy jego strukturę, ponieważ jest mocno osadzona w konwencji związanej z charakterem gatunku. Ale kryminał powstaje też w kręgu pewnych praktyk kulturowych, poddając ich znaczenia interpretacji. Wymaga to od odbiorcy pewnych kompetencji, ale też przyjemność może mu sprawiać zanurzenie w danej kulturze, podobnie jak twórcze wykorzystanie przez autora gatunkowych schematów. Dlatego też jednym z najciekawszych ostatnich odkryć stały się dla mnie powieści Keigo Higashino. Japoński pisarz sięga do różnych gatunków, zasłużony rozgłos przyniosły mu jednak kryminały.
W Podejrzanym X. Pochodnej zbrodni zagadkę stanowi nie tożsamość zabójcy, ale sposób istnienia alibi. W Roku zemsty zarówno czytelnik, jak i policjant nie mają wątpliwości ze wskazaniem głównej podejrzanej, wydaje się jednak, że nie mogła popełnić tej zbrodni. Kiedy w Łabędziu i nietoperzu pewien emeryt przyznaje się do zamordowania znanego i lubianego prawnika, stanowi to dopiero punkt wyjścia dla prawdziwej tajemnicy. Punktem wyjścia Nieczystej gry jest przestępstwo, którego... nie było. W Złej woli ciekawi nas, kto zabił popularnego pisarza, ale jeszcze bardziej, dlaczego to zrobił. Higashino na ostatnich stronach często zaskakuje czytelnika, nie stanowi to jednak dla niego wartości samej w sobie. Zakończenia jego powieści zawsze stanowią logiczne zwieńczenie przemyślanej narracji.
Higashino bardzo precyzyjnie konstruuje zagadki, choć podstawowe pytanie kryminału: kto zabił? bywa w ogóle nieistotne bądź postawione z bardzo przewrotnej perspektywy. Bywa, że bardzo szybko dowiadujemy się, kto popełnił zbrodnię. Wiedzą to również prowadzący śledztwo. Wydawałoby się, że trudno będzie w tej sytuacji utrzymać napięcie, ale Higashino buduje je po mistrzowsku, nie tylko przez kulminację wydarzeń, ale także przez nieoczywistą formę powieści. Styl Higashino bywa zwodniczo prosty. Pisarz nie epatuje opisami krwawych zbrodni, lecz raczej na rozplątywaniu misternych siatek kłamstw i tajemnic. Często skupia się na tym, dlaczego doszło do zbrodni. Innym razem bohaterowie próbują odkryć, w jaki sposób ją popełniono, bowiem tylko ta odpowiedź pomoże w odnalezieniu wszystkich innych. Niekiedy zaś czytelnik wraz ze śledczymi zastanawia się, kto tak naprawdę jest winny, a kto ofiarą. Emocje rosną nie tylko w obliczu samego spotkania ze zbrodnią czy intelektualnych zmagań między bohaterami dramatu, nierzadko stojącymi po tej samej stronie. Każdy czyn i słowo mają swoje konsekwencje. Nie chodzi przy tym o samą intrygę, sposób jej prowadzenia i rozwiązywania. Higashino analizuje wybory bohaterów, pokazując jak pozornie drobne elementy przekładają się na tragizm ich działań. W jego powieściach fascynuje zarówno odsłanianie kolejnych elementów tych gatunkowych i życiowych układanek, ale także odkrywanie kulturowych niuansów japońskiej rzeczywistości: relacji między ludźmi, działań instytucji, sposobów bycia i funkcjonowania w codzienności czy też topografii.
Na nową powieść Keigo Higashino nie trzeba długo czekać. Dzisiaj premierę na polskim rynku ma Przybysz. Detektyw Kyoichiro Kaga przemierza Tokio, próbując wyjaśnić zagadkę śmierci pewnej kobiety.
oprac. prof. Piotr Zwierzchowski