„Sam nie wierzyłem, że to się naprawdę dzieje” – Kacper Mickiewicz o medalu Mistrzostw Świata i łączeniu sportu ze studiami

Kacper Mickiewicz oraz Martin Weichhaus płyną łódką podczas zawodów wioślarskich, na sobie mają stroje w barwach białoczerwonych oraz flagę Polski
fot. Profil Kacpra Mickiewicza na Instagramie (@micek_rowing)

Brązowy medal Młodzieżowych Mistrzostw Świata w Poznaniu to kolejny imponujący sukces Kacpra Mickiewicza – studenta socjoinformatyki na UKW i zawodnika CWZS Zawisza Bydgoszcz. W duecie z Martinem Weichhausem wywalczył podium w konkurencji dwójki podwójnej wagi lekkiej, potwierdzając swoją mocną pozycję w światowym wioślarstwie. Kacper to także aktualny Mistrz Polski Seniorów w jedynce lekkiej i wielokrotny medalista Akademickich Mistrzostw Polski. Na co dzień łączy intensywne treningi z nauką na wymagającym kierunku, a już we wrześniu będzie reprezentował UKW podczas Akademickich Mistrzostw Europy w Bydgoszczy. W rozmowie opowiada o emocjach po zdobyciu medalu, codziennej motywacji i wyzwaniach łączenia dwóch światów – sportu i studiów.

Jakie emocje towarzyszyły Ci tuż po przekroczeniu mety i uświadomieniu sobie, że zdobyłeś medal Mistrzostw Świata?
Czułem niesamowite szczęście i ogromne spełnienie. Po tylu latach ciężkich treningów i wyrzeczeń w końcu udało się zrealizować sportowe marzenie. Świadomość tego osiągnięcia była tak wielka, że sam nie mogłem w to uwierzyć. Kilka razy powtarzałem to nawet do mojego partnera z osady, żeby upewnić się, że to naprawdę się wydarzyło.

Wioślarstwo to sport, który wymaga ogromnej dyscypliny. Co uważasz za najtrudniejsze w codziennych treningach?
Najtrudniejsze jest połączenie treningów z innymi obowiązkami dnia codziennego. Jeden trening zajmuje około 90 minut, a często trenuję dwa razy dziennie. Zdarza się, że trudno jest wszystko pogodzić i znaleźć czas na regenerację.

Czy masz jakiś rytuał lub sposób na koncentrację przed startem, który zawsze Ci towarzyszy?
Tak, mam dwa swoje stałe rytuały. Od zawsze towarzyszy mi muzyka – czasem potrzebuję utworów, które mnie wyciszą i uspokoją, a czasem takich, które dodadzą mi energii i zmotywują do maksymalnego wysiłku. Drugim rytuałem, który praktykuję od około dwóch lat, jest rozmowa telefoniczna z najbliższymi tuż przed rozgrzewką. Nawet jeśli nie mogą być na miejscu, czuję ich wsparcie, co daje mi dodatkową siłę.

Łączysz wymagające studia na kierunku socjoinformatyka z treningami na poziomie mistrzowskim. Jak Ci się to udaje?
Nie jest to łatwe, bo moje nieobecności na zajęciach muszę później nadrabiać. Na szczęście mogę liczyć na pomoc znajomych z roku oraz korzystam z programu IOS – Indywidualnej Organizacji Studiów. Dzięki temu udaje mi się pogodzić treningi i częste wyjazdy na zgrupowania z obowiązkami akademickimi.

Akademickie Mistrzostwa Europy w Bydgoszczy zbliżają się wielkimi krokami. Jakie cele stawiasz sobie na ten start?
Wystartuję w konkurencji jedynek wagi lekkiej, w której mam już osiągnięcia na poziomie krajowym. Moim celem jest jak najlepszy występ i walka o miejsce na podium. Wiem, że na początku września czekają mnie jeszcze Młodzieżowe Mistrzostwa Europy, więc liczę na to, że uda mi się utrzymać wysoką formę i być gotowym na start na Akademickich Mistrzostwach na 110%.

Kacper Mickiewicz raduje się, podnosząc ku górze ręce w znaku triumfu, ubrany w strój sportowy, moment tuż po zawodach fot. @micek_rowing